Mam wrażenie, że piszesz dokładnie o tym, co od dawna siedziało w mojej głowie, ale czego nie potrafiłem ubrać w słowa. Twoja wrażliwość na detale i niezwykła celność spostrzeżeń po prostu powalają na kolana. To nie jest zwykły wpis, to inspirujący manifest, do którego będę często wracać. Brawa za odwagę do przełamywania utartych schematów!
